Jestem za sprawdzeniem znaleziska Kamila – powiedziałem

Kto jest za a kto przeciw? – spytała się Ania – Dobra, policzmy, 1,2,3,4 do 2. Przegłosowane. To sprawdzamy mapę Kamila. Tylko jak wyciągniemy tą mapę z tej butelki?

Dzieci, idziemy wszyscy na obiad – powiedziała ciocia

To podczas obiadu będzie okazja by pogadać o nowej mapie z rodzicami – powiedział Kamil

Dobry pomysł – opowiedziała cała nasza szóstka

W trakcie obiadu powiedzieliśmy rodzicom o naszym nowym znalezisku. Ciocia z wujkiem byli najbardziej zaskoczeni. Tata powiedział, że po obiedzie zajmiemy się sprawą. Tymczasem na stole było wiele smakowitych potraw. W tym między innymi ryby. Pierwszy raz jadłem tak dobrego pstrąga. Podobno wujek ma jakiś sekretny przepis na to aby ryby były po prostu pyszne.

XII – Tajemnicze miejsce i drzewa

Po obiedzie nasz tata poszedł po młotek a następnie rozbił butelkę. W środku była szybko naszkicowana ołówkiem mapa. Ledwie dało się odczytać znaki. Widać było jednak, że coś ukryto między trzema brzozami 3 kroki od pobliskiego jeziora. Ciocia wyjaśniła nam, że kiedyś w tej okolicy był staw, ale wysechł już z 30 lat temu. Oznaczało to, że mapa jest naprawdę stara. Skierowaliśmy się do lasu i zgodnie ze wskazówkami znaleźliśmy miejsce gdzie były 3 brzozy. Wprawiliśmy łopaty w ruch i zaczęliśmy kopać. Po krótkiej chwili zobaczyliśmy jakiś stary worek. Wyciągnęliśmy go i zajrzeliśmy do środka. W worku znajdywały się różne cenne przedmioty. Mapa była napisana po niemiecku zatem stwierdziliśmy, że Niemcy zakopali ten skarb zapewne wycofując się z frontu licząc, że kiedyś uda im się znaleźć i odkopać skarb.

Następnie przynieśliśmy worek ze skarbami do domu. Wujek i ciocia byli pod wrażeniem. Wujek od razu zadzwonił do swojego znajomego. Okazało się, że jeden ze znajomych wujka był kustoszem muzeum i gdy tylko dowiedział się o znalezisku natychmiast przyjechał. Kustosz muzeum okazał się starszym siwym panem z trochę za dużym brzuszkiem i gęstymi białymi wąsami. Jego samochód też był już obiektem muzealnym, ale mówił, że lubi swoją starą Syrenę, którą kiedyś kupił na aukcji. Kustosza bardzo zainteresował worek. Oglądał znalezione w nim przedmioty ze wszystkich stron. Czasami przyglądał się niektórym pierścionkom i monetom używając lupy oraz mikroskopu.

Po paru godzinach powiedział nam, że są to bardzo cenne przedwojenne znaleziska i potwierdził prawdopodobieństwo naszej teorii z Niemcami. Po oględzinach kustosz muzeum zaprosił nas na wielką ucztę i wszyscy bez wyjątku zgodziliśmy się. Uczta odbyła się w domu kustosza. Był to dość stary dom, gdzie znajdowało się wiele ciekawych przedwojennych eksponatów. Kustosz wyjaśnił nam, że bardzo lubi kolekcjonować stare przedmioty. W sprawie worka wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że znalezisko oddamy jako zbiory muzealne. Kustosz stwierdził, że zwoła radę i zapyta się co dalej zrobić z niektórymi skarbami.  Na wielu pierścionkach i innych cennych przedmiotach widniały imiona i nazwiska ich prawowitych właścicieli i należałoby znaleźć jakiś sposób aby im je zwrócić, a najprawdopodobniej rodzinom już zmarłych osób. Podczas uczy Kamil zapytał się o drugą mapę. Rodzice wyjaśnili nam całą historię. Zobaczyli, że się nudzimy, więc postanowili wymyślić jakąś fajną zabawę aby nas w nią wciągnąć. Wujek z ciocią celowo udawali, że rozmawiają o wielkim skarbie, a tak naprawdę dzień wcześniej samemu podrzucając kasetkę ze wskazówkami na strych. Nasi rodzice mieli kawałki mapy, które po kryjomu wsadzali w różne miejsca gdy my nie patrzyliśmy, aby później łatwiej było je znaleźć. W ten sposób postanowili połączyć przyjemne z pożytecznym czyli zabawę i edukację. Faktycznie dzięki temu zwiedziliśmy trochę miejsc na Pomorzu przy okazji świetnie się przy tym bawiąc. Los jednak chciał, że Kamil przypadkowo znalazł prawdziwą mapę i w ten sposób faktycznie odkryliśmy wielki skarb. Na uczcie postanowiliśmy nadać nazwę naszej drużynie poszukiwaczy skarbów. Stwierdziliśmy, że nadamy sobie tytuł „Odkrywców Pomorza”.

Od Autora słów kilka:

Tu kończy się opowieść odkrywców pomorza. Mam nadzieję, że historyjka się podobała.


Scroll to Top