Podział w na grupy został dokonany i wszyscy ustaliliśmy, że następnego dnia z samego rana zaczniemy szukać fragmentów mapy. Aby każda drużyna miała mapę to zrobiliśmy jej zdjęcia. Tymczasem wszyscy czekaliśmy na kolację, a zwłaszcza moja siostra, gdyż mieliśmy dostać michy truskawek oraz jagód.
V – Gdynia i okręty wojenne
Rano wszyscy byliśmy bardzo mocno podekscytowani. Nasza drużyna spakowała do plecaków wodę, aparat fotograficzny, szczypce, waciki, rękawiczki, lupę, lunetę oraz inne przedmioty, które zwykle noszą oficerowie śledczy oraz podróżnicy. Nigdy nie widomo jakie przedmioty mogą się nam przydać. Plecaki wrzuciliśmy do bagażnika i ruszyliśmy w drogę, śpiewając polską pieśń „Morze, nasze morze…”. Wszyscy śpiewali głośno i radośnie. Gdy dotarliśmy na miejsce otworzyliśmy mapę. Na odwrocie starego kawałka papieru czarnym atramentem było napisane „Szukaj tam skąd na morzu strzały szły wojenne”. Przez chwilę zastanawialiśmy się o co mogło chodzić po czym doszliśmy do wniosku, że albo chodzi o wystrzały z baterii nadmorskich albo o stary okręt wojenny. Zanim jednak udaliśmy się w kierunku Muzeum marynarki Wojennej postanowiliśmy wejść po schodach na kamienną górę aby zobaczyć z niej rozpościerającą się na wszystkie strony panoramę Gdyni. Mogliśmy wprawdzie wjechać kolejką linową, ale stwierdziliśmy, że trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Po wdrapaniu się na górę spojrzeliśmy na morze. Widok ze szczytu Kamiennej Góry na port jachtowy jest naprawdę malowniczy. Gdy jest ładna pogoda to można ujrzeć w oddali półwysep Helski. W Gdyni znajduje się wiele ciekawych obiektów turystycznych. Przykładowo Akwarium, gdzie można zobaczyć ciekawe okazy ryb, przespacerować się wzdłuż bulwaru nadmorskiego, ujrzeć Dar Pomorza, poopalać się na plaży czy też zobaczyć ciekawe jachty w marinie. Można także zwiedzić Muzeum Miasta Gdynia, Muzeum Emigracji lub Muzeum Marynarki Wojennej do którego się wybieramy aby poszukać ukrytej mapy w jednym z dział. Tata zapłacił za bilet i poszliśmy na poszukiwania wśród ekspozycji plenerowej broni i uzbrojenia morskiego.
Tomek, nie gap się tak na te pociski. Mamy zadanie do wykonania – powiedziała moja siostra
Wiem, ale jak już tu jesteśmy to chcę zobaczyć uzbrojenie – odrzekłem i po chwili dodałem – a ty co o tym sądzisz tato? – Myślę, że to dobry pomysł. Lufy armat nam nie uciekną a skoro tu jesteśmy to sam też chętnie zobaczę wystawę – odrzekł
Po zwiedzeniu obiektu w środku, wyszliśmy na zewnątrz i zaczęliśmy szukać mapy zerkając w kolejne lufy. Pozostali turyści pewnie mieli nas trochę za dziwaków, ale gdyby wiedzieli czego szukamy to sami też pewnie robiliby to samo co my teraz.
Szukaliśmy już chyba wszędzie – powiedziałem zrezygnowanym głosem
Widocznie tutaj nie ma mapy. Myślę, że powinniśmy teraz spróbować poszukać jej na Błyskawicy – powiedział tata. Chyba, że macie inne plany?
Twoja decyzja
Wybierz co najpierw zwiedzić
.